Słowacja: Bratysława oczekuje reform, których nie będzie (Gazeta Prawna)

Poľský denník Gazeta Prawna publikoval 3.3.2016 článok o blížiacich sa parlamentných voľbách s komentárom Radovana Ďuranu

Słowacja: Bratysława oczekuje reform, których nie będzie (Gazeta Prawna)

Najwięcej głosów zdobędzie Smer obecnego premiera Roberta Ficy. Socjaliści tracą jednak poparcie pod wpływem protestów i afer

Niezależnie od tego, czy Robert Fico zostanie po raz trzeci premierem, Słowację czeka rozwiązanie wielu problemów, które do tej pory były zamiatane pod dywan. Słowacka gospodarka jest w znakomitej kondycji, ale reform w sądownictwie, prokuraturze, edukacji i ochronie zdrowia nie można już dalej odkładać. Niezależnie od tego, kto stworzy przyszły rząd, będzie musiał się zmierzyć z tymi problemami i bardziej aktywnie walczyć z korupcją – taki wniosek wypływa z wypowiedzi słowackich ekspertów, do których zwróciliśmy się z prośbą o ocenę wyzwań dla przyszłego rządu.

Wybory parlamentarne na Słowacji odbędą się w najbliższą sobotę. Przyszły rząd stworzy prawdopodobnie rządzący Smer (Socjalna Demokracja), ale najpewniej będzie potrzebował jednego lub dwóch koalicjantów. W tej roli najczęściej wymienia się nacjonalistyczną Słowacką Partię Narodową (SNS) Andreja Dańki albo którąś z partii centroprawicy: KDH, Most-Hid lub Siet’ Radoslava Procházki.

Na korzyść rządzącego Smeru przemawiają dobre wyniki gospodarcze, szczodre rozdawanie przywilejów socjalnych (np. bezpłatne pociągi dla studentów i emerytów), a także słabość opozycji, która zajmuje się głównie kłótniami we własnym gronie. Słowackiej gospodarce dawno nie wiodło się tak dobrze jak teraz – PKB wzrasta w tempie 3,5 proc., bezrobocie jest najniższe od dekady, kraj przyciąga zagraniczne inwestycje. Zdaniem ekspertów dobre wyniki odwracają uwagę rządzących od systemowych problemów, którymi już dawno należało się zająć. – Doświadczenie poprzednich rządów pokazało, że reformy są realizowane głównie wtedy, gdy finanse publiczne są w złym stanie. Obecny rząd nie podejmuje żadnych reform, wystarcza mu to, że wzrost wpływów z podatków spowodowany wzrostem PKB napełnia państwową kasę i w ten sposób automatycznie obniża się deficyt. W rzeczywistości jednak na stole leży wiele problemów, które dadzą o sobie znać wtedy, gdy nastąpi spowolnienie gospodarcze – komentuje dla DGP Radovan Ďurana, analityk think tanku INESS.sk.

Eksperci zgadzają się co do tego, jakie powinny być priorytety przyszłego gabinetu. – Głównymi zadaniami będą reforma ochrony zdrowia, szkolnictwa i walka z korupcją, zwłaszcza w przypadku funduszy europejskich. Słowacja ma ponadprzeciętnie dobre wyniki gospodarcze, ale zaniedbała reformy powiązane z jakością życia – powiedział DGP Gabriel Šípoš z Transparency International Slovensko. Podobne priorytety wymieniają inni eksperci słowackich think tanków, których poprosiliśmy o opinię.

Z takim poglądem zgadza się również opozycja, która próbowała wokół tych problemów budować swoją kampanię wyborczą. Do niedawna bez sukcesu – narrację debaty publicznej skutecznie narzucał Fico, który straszył Słowaków uchodźcami i przekonywał, że tylko jego partia potrafi skutecznie przeciwstawić się kryzysowi imigracyjnemu (stąd hasło kampanii Smeru: „Ochronimy Słowację”). Opozycja z opóźnieniem reaguje na tematy, które narzuca rządzący Smer – czego przykładem jest histeria wokół uchodźców. Sytuację zmieniły dopiero głośne strajki nauczycieli i pielęgniarek, które wybuchły na początku stycznia i wyraźnie osłabiły rządzących socjalistów. Protesty zwróciły uwagę opinii publicznej na problemy, o których wszyscy wiedzieli, ale nie traktowali ich priorytetowo.
O skali problemu świadczą chociażby mizerne zarobki nauczycieli – słowaccy pedagodzy zarabiają średnio o 30 proc. mniej niż ich polscy koledzy po fachu, mimo że słowacki PKB na mieszkańca jest nieco wyższy niż nasz. Opozycja i eksperci zwracają także uwagę na systemowe problemy słowackiego szkolnictwa. Zwłaszcza na prowincji, gdzie szkoły podstawowe są nieremontowane od lat, a na naprawę przeciekających dachów nie ma pieniędzy.

Opinię o potrzebie dalszych reform podziela również Ivan Mikloš, były wicepremier i minister finansów w rządach Mikuláša Dzurindy i Ivety Radičovej, którego poprosiliśmy o skomentowanie najważniejszych wyzwań dla przyszłego rządu. – Ponowne uruchomienie reform, które zwiększą przewagę konkurencyjną Słowacji. W ciągu poprzednich dziesięciu lat praktycznie nie reformowano kraju, a te reformy, które zrealizowały rządy Dzurindy w latach 1998–2006, zostały zdeformowane lub częściowo cofnięte. Poważnym problemem jest niedostateczna egzekucja prawa oraz wysoka korupcja, podobnie jak nieefektywne usługi publiczne, przede wszystkim ochrona zdrowia i edukacja – tłumaczy w rozmowie z DGP autor słowackich reform gospodarczych, w tym słynnego podatku liniowego.

Eksperci nie podejmują się jednak prognozowania tego, czy nowy rząd będzie w stanie sprostać powyższym wyzwaniom. Obecne wybory są bowiem uznawane za jedne z najbardziej nieprzewidywalnych w historii niepodległej Słowacji. Doświadczenie pokazuje, że słowaccy wyborcy lubią zaskakiwać, a ostateczne wyniki często różnią się od tego, co pokazują przedwyborcze sondaże. ©?

Smer zdecydowanym liderem sondaży

Według ostatniego sondażu przeprowadzonego przez agencję Focus wybory wygrałby Smer (Socjalna Demokracja) z wynikiem 36,4 proc. Drugie miejsce zajęłaby konserwatywno-liberalna Siet’ Radoslava Procházki, która mogłaby liczyć na 14 proc. głosów. Dla przypomnienia: w wyborach prezydenckich z 2014 r. Procházka zajął trzecie miejsce z wynikiem 21 proc., co stało się impulsem dla założenia Sieti – partii pomyślanej jako prawicowa alternatywa wobec Smeru. O Radoslavie Procházce przez pewien czas mówiono jako o nowej nadziei centroprawicy oraz typowano go na przyszłego premiera. Trzecie miejsce z wynikiem 8,7 proc. zająłby nacjonalistyczny SNS, były koalicjant Smeru z lat 2006–2010. Kolejne pozycje zajmuje konserwatywno-liberalna partia słowacko-węgierskiego porozumienia Most-Hid (8,2 proc.). Do parlamentu dostałyby się także: KDH (Ruch Chrześcijańsko-Demokratyczny; 7,0 proc.), OĽaNO-Nova Igora Matoviča (6,1 proc.) i ultraliberalna SaS (5,5 proc.).

Z kolei według najnowszego sondażu agencji Polis rozkład preferencji wyborczych przedstawia się następująco:

● Smer (SD) – 38,4 proc.

● Siet’ – 10,4 proc.

● Most-Hid – 9,2 proc.

● SNS – 9,1 proc.

● OĽaNO-Nova – 6,8 proc.

● KDH – 6,6 proc.

● SaS – 5,2 proc.

W obu przypadkach Smer nie uzyskałby samodzielnej większości i do rządzenia potrzebowałby koalicjanta – w tej roli najczęściej wymienia się SNS, KDH lub Most-Hid. Obecnie Smer rządzi samodzielnie, w wyborach z marca 2012 r. uzyskał 44,4 proc. głosów i 83 mandaty w 150-osobowym jednoizbowym parlamencie. Druga była KDH z 8,8 proc., kolejna – OĽaNO (8,6 proc.). Nacjonalistyczna SNS w 2012 r. nie przekroczyła 5-proc. progu.

Jakub Łoginow
GAzeta Prawna, 3.3.2016

INESS is an independent, non-governmental and non-political civic association. All of our activities are financed by grants, 2% tax allocation, own activities and donations from individuals and legal entities. Thus, our operation, scope and quality of outputs, largely depends on your generosity.
Our
awards
Zlatý klinec Nadácia Orange Templeton Freedom Award Dorian & Antony Fisher Venture Grants Golden Umbrella Think Tanks Awards